Jest różnica między używaniem AI a używaniem AI!

Nie jestem jakiś dobry w kolaże... ale wpadłem na czelendż po jesiennej wycieczce. Zrobię sobie kolaż.

Czasami AI podrzuci lepszy pomysł niż Ty sam

Poprosiłem Claude AI o listę symboli podróży i okresu liść-opadu. Chciałem wybrać 3 i trzymać się tylko tego.

Spodziewałem się liści, grzybów i walizek.

Ale wśród pomysłów Claude'a były znaczki pocztowe. Jakoś mi to klikło, bardziej pasowało do jesieni niż stara walizka. Nostalgiczne, analogowe, trochę retro – idealnie wpasowuje się w ten jesienny vibe.

No i zacząłem działać. Koncepcja zmieniała mi się parę razy, jak widać na filmiku.

Midjourney vs. ręczna robota

Dla porównania wygenerowałem sobie gotowy kolaż, prosto z gardzieli Midjourney, korzystając z mojego super systemu promptowania (e-book o tym wkrótce lub już dostępny).

No i wynik dał mi do myślenia.

Jak damy AI zadanie, by zrobił kolaż od góry do dołu, to rezultaty są takie se. Wiele błędów się wkrada. Z daleka wygląda to całkiem ok, całkiem ładnie. Ale jak już zaczniemy się skupiać na tym tworze, to wychodzą różne problemy i niespójności... chociaż kolaż niekoniecznie musi być spójny.

Sedno dzisiejszej lekcji

Jasne, każdy może wziąć i wystawić materiały prosto z AI i bajlando.

Ale czy to będzie fajne i dopieszczone?

Na pewno będzie brakowało tego czegoś. Wspominałem o tym parę postów temu – tego ludzkiego oka, decyzji, intencji. AI nie ma gustu, ma tylko trendy i statystykę.

Tak działam z AI

Miałem swoje pomysły na kolaż, ale zapytałem AI o pomysły. Nakierował mnie na coś, o czym bym nie pomyślał. Po dłuższej rozmowie i brainstormie miałem już w głowie obrazy.

Przesiadłem się na Midjourney, by mi wygenerował te elementy, których potrzebowałem. Szkoda, że jeszcze nie potrafi generować przezroczystych pikseli, ale tu z pomocą przyszła Figma. AI'owe usuwanie tła w Figmie naprawdę daje radę – czasem lepiej niż Photoshop.

W sumie udało się wszystko zrobić bez wychodzenia z Figmy, co jest małym cudem.

Mogłem spędzić czas na ciekawej i kreatywnej części pracy. Nie traciłem rozpędu, szukając idealnych fotek czy wycinając tło. Po prostu dobrze się bawiłem!

I tak używam AI – nie zastępuje mojej pracy, ale wspólnie sobie pracujemy.

Czy to materiały na Insta, czy kodowanie, czy przygotowanie do prelekcji, AI jest tam gdzieś w tle i czeka na moją następną komendę. Jak wierny R2-D2, tylko bez pisków.

AI jako narzędzie, nie jako twórca

To różnica między:

  • "Zrób mi kolaż" (leniwe, płaskie, szybko zapomniane)

  • "Pomóż mi stworzyć coś unikalnego" (świadome, przemyślane, z duszą)

Pierwsza opcja to fast food contentowy. Druga to już bardziej home-made, gdzie AI przygotowuje składniki, a Ty gotujesz danie.

Co sądzisz o takim podejściu?

#Kolaż #Projektowanie #Jesień