Ten Trend 2026 jest w punkt!

Wabi-Sabi top design trendem w 2026?

Wabi-sabi to japońska sztuka odnajdywania piękna w niedoskonałości.

Myślę, że to precyzyjnie podsumowuje aktualne trendy i sentymenty na świecie.

Do tego można to zinterpretować na dwa sposoby:

Mamy już dość AI!

Jest wszędzie wciskany, wyłuskany, idealny, gładki, plastikowy i okropny. Już dość! I get it, fajna nowa technologia, brakuje tylko, żeby serek Hochland do mnie mówił o swoich funkcjach AI.

Chcemy trochę oddechu od tego. Chcemy czegoś ludzkiego. Chcemy coś niedoskonałego. Żeby zachować balans, bo póki co szala jest przechylona za bardzo na stronę blaszaków.

A może:

Godzimy się już na ten AI?

Pomimo perfekcyjnego oświetlenia i gładkiej skóry, AI wciąż produkuje masę błędów. Na moich szkoleniach z AI zawsze mamy radochę z koślawych kulfonów i nieudanych generacji. Ale w sumie to też jest niedoskonałość i też można w tym odnaleźć piękno.

Dlatego to pojęcie tak dobrze mi rezonuje na 2026. Ani człowiek, ani maszyna nie jest perfekcyjna. Tak o, se wajbujemy.

Jakie będą popularne kolory w 2026?

Pantone Cloud Dancer.
Co do koloru roku... kompletnie się nie zgadzam z Pantone i widzę, że wielu na socialach uważają podobnie. Teraz jest czas na odważne kolory, na wybicie się z minimalizmu i monotonii. Niestety biały kolor tancerza to nie to. Ale wiadomo, trendy to trendy, a kolor roku to tylko sugestia. Wcale nie trzeba porzucać brandingu, żeby wbić się w obecny top kolor. A niestety znam takich, co zmieniali barwy co roku, by być trendy.

Neon Noir.

Można też pójść całkowicie w odwrotną stronę: Neon Noir. Ciemne kolory i eksplozje neonowych barw. Lubię t�� kombinację i nie tylko dlatego, że przez przypadek obrałem właśnie taki kierunek na swoim profilu kwartał temu. To taki antyminimalizm, nieco mroczne, ale pozwala na zabawę światłem, cieniem i kolorem.

Trendy w fotografii 2026?

Niedoskonałe zdjęcia! Tzw. Candid Photos.

Widzę dużo tego trendu, w szczególności w brandingach. Osobiście candid photo jest dla mnie zbyt hardkorowe, ale ma swój urok. Przyciąga uwagę, bo jest prześwietlone, zamazane, z mocnym ziarnem. To też pasuje do nurtu Wabi-sabi.

Czy AI można pogodzić z UXem?

AI-UX.

Przez jakiś czas UX-owcy drżeli z niepewności o swoje stanowiska. Po erze tak ekstensywnych badań UX, tworzenia systemów, zasad, praw i ściąg, nic dziwnego, że maszyna potrafiła przejąć tę pracę. Powstaje nowa odnoga UX, skierowana na sztuczną inteligencję. Póki co modele AI obsługujemy w dość toporny sposób, przez tekstowy prompt, który... no nie jest optymalny.

Co to jest AI-UX?

AI-UX sprawia, że funkcje asystenta AI stają się niewidoczne. Taki asystent-kamerdyner, który gdzieś tam się czai i nam pomaga dopiero wtedy, gdy chcemy. AI-UX to taki inteligentny autocomplete. Podpowiada nam następne słowo albo podsuwa pod nasz palec następną potrzebą funkcję. Już to widzę w Figmie, która sugeruje nazwy warstw lub podczas uzupełniania komórki sugeruje tekst do wpisania. Lub w Excelu, który podsuwa formułę, gdy zaznaczamy komórki. Kiedy nie wiemy jak wypełnić formularz, taki AI by nam wskazał drogę. Jest dużo przestrzeni na zaprojektowanie takich mini podpowiedzi, bazując na kontekście.

Co będzie popularne wśród grafików w 2026?

Tekstury.

Płaskie i gładkie powierzchnie są już nudne. Dodaj fakturę papieru, cementu lub inną chropowatą, by wzbogacić brandingi czy strony www. Mówimy tu o subtelnym dodatku, a nie pełnym skeumorfizmie.

Industrial.

Wciąż prężnie się rozwija. W zeszłym roku wspominałem o Grid Based Design i Utilitarian Design. Industrial jest w tym samym stylu. Chodzi o taki efekt jak z etykiety kurierskiej, czy biletu lotniczego. Blokowe układy, równo ułożone, fonty monospace i techniczne rysunki, geometria i rzuty.

Design Orchestrator.

Designerzy przechodzą rewolucję, już nie są popychaczami pikseli. Nie muszą siedzieć i wycinać z tła piórkiem, nie muszą tracić czasu na szukaniu stocku, który im siedzi w głowie. Technologia pozwala teraz na bycie koordynatorem – tworzysz, a nie ślęczysz nad mozolną częścią designu. Opisałem to zjawisko w poście o kolażu. Mogłem spędzić czas na przyjemnej części grafiki, czyli na układaniu kolażu, rozkminianiu co z czym pasuje, podejmowaniu kreatywnych decyzji. Gdy mi czegoś brakowało, mogłem sobie wygenerować.

I właśnie o to chodzi, AI nie oznacza, że należy porzucić pędzle, zapomnieć o anatomii i po prostu generować slop. Tandetny content był zawsze. Zawsze istniał slop → „smacznej kawusi” na Facebooku jak pierwszy lepszy przykład. Będą ludzie, którzy będą generować slop jednym promptem i będą z tego zadowoleni. Będą też ludzie, którzy wykorzystają AI do przyspieszenia lub poprawienia swojej pracy (jak niegdyś Photoshop). I będą artyści, którzy nigdy nie tkną AI i będą tworzyć dzieła ręcznie. Co też jest OK.

#Design2026 #WabiSabi #NeonNoir #UXDesign #AI UX