AI to miecz obosieczny - Czy tylko korposy zarabiają na AI?

Niektórzy mówią, że tylko największe korporacje zarabiają na AI.

Źle robi muzyk, który robi okładkę swojego pierwszego singla AI’em, mały handmade, który robi sesje zdjęciowe produktów z AI, czy florystka, która wygenerowała nutkę, żeby puścić w tle reelsa.

W ten sposób AI zabrał pracę grafikom, fotografom i muzykom, a wzbogacili się jedynie giganci.


Ale czy to jest pełen obraz sytuacji?

AI to jedyna broń dla małych firm

Takich przykładów jak wyżej widzę tysiące na social mediach i czytam w komentarzach niesprawiedliwe pałowanie ludzi za użycie AI.

Sesja zdjęciowa, nagranie utworu czy usługi graficzne kosztują pieniądze. Kilka fotek produktowych to koszt około 1000 zł. Taki handmade ledwo ma zysk, a i tak wszystko pakuje z powrotem w reklamy i marketing, żeby sprzedać choć trochę swoich produktów. To gdzie taka osoba ma jeszcze znaleźć tysiaki na fotki, muzykę i projekty graficzne?

Ale AI zabiera prace twórcą!

Ty mówisz: „AI zabiera pracę twórcom”, a ja mówię: „AI daje miecz, którym można uderzyć w wielkie korposy”.

Już wolałbym, żeby młody, ambitny zespół użył AI, żeby sobie zrobić okładkę na płytę, plakat czy ulotkę i skupił uwagę na dalszym rozwoju, niż żeby przepadł z powodu: „nie wypada artystom używać AI”. A nuż się wybiją, wtedy będą mogli zatrudnić mnóstwo osób do pomocy.

Bezpodstawne odrzucenie AI

Ostatnio trafiłem na artykuł z Nowej Zelandii – na konkursie literackim 2 książki zostały zdyskwalifikowane, ponieważ okładki... tak, okładki, były wygenerowane w AI.

Autorzy nawet nie mieli wpływu na okładkę, zrobił je wydawca.

Wybaczcie, ale co ma piernik do wiatraka? Od kiedy oceniamy książki po okładce?

Argumentacja anty-AI’owców? „Skoro użyli AI w okładce, to pewnie tekst też jest z AI.”

Serio? Czyli jak ktoś ma okładkę od ilustratorki, to treść na 100% jest bez AI lub korekty AI?

A żeby dołożyć do pieca, okazało się że Ci autorzy to starsi panowie, którzy nawet nie byli świadomi że okładka była z AI. Oni sobie po prostu napisali opowieść i wystartowali w konkursie. Natomiast na necie od razu poszedł hejt. Odrazu się przyjęło że to źli ludzie bo używają AI. Masakra.

Rozkręcanie biznesu jest trudne

Są to często lata pracy za bezcen lub wrzucanie pieniędzy w otchłań w nadziei, że się zwróci. Te kilka procent, którym się udaje, mają niebywałe szczęście.

Tylko 6% startupów odnosi sukces, z tego tylko 1,6% to unicorny, które naprawdę stają się światowym hitem (dane: AngelList, Stryber 2024-25). Jestem ciekaw, ile z tych pozostałych startupów miało naprawdę innowacyjny pomysł lub rozwiązanie, a tylko przez to, że nie mogli się przebić, przepadli. Zwykle rozbija się o kasę. :/

AI polega na klasycznym SEO

Sami sobie stworzyliśmy takie warunki gry. Jak nie masz silnego SEO, to nie będziesz na pierwszych stronach Google czy w odpowiedziach AI czatbotów.

A może gdzieś na 36 stronie Google’a jest artykuł o tym, jak naprawić bolączki świata.

AI to miecz obosieczny. Można go użyć do dobra i zła. Można przyczynić się do zwolnienia ludzi, ale także ich zatrudnienia.

AI może generować slop lub pomóc Ci się rozwinąć. Tak jak z każdą technologią.

Pomyśl ile dobra, a ile zła przyniósł internet?

#twórcy #startup #ai