Wyobraź sobie ulicę pełną koni i wozów. Nagle pojawia się maszyna, która jedzie sama. Hałasuje, śmierdzi, płoszy zwierzęta. Dla właściciela to przyszłość. Dla człowieka obok: zagrożenie. Brzmi znajomo?

Strach przed AI przypomina lęk przed pierwszymi samochodami. Wracają pytania o bezpieczeństwo, pracę i utratę kontroli. Ale historia motoryzacji nie dowodzi, że dzisiejsze obawy są bezpodstawne. Sprawdźmy fakty.

Devil’s Wagon, czyli „diabelski wóz”

„Devil wagon” było określeniem wczesnych samochodów. Archiwum Charlottetown opisuje mieszkańców Wyspy Księcia Edwarda, którzy tak nazywali hałaśliwe maszyny płoszące konie. W 1908 roku zakazano tam ruchu aut po publicznych drogach. Później stopniowo go przywracano.

Łatwo dziś się z tego śmiać. Tyle że korzyść właściciela samochodu i doświadczenie ludzi mijanych na drodze nie były tym samym. Z AI jest podobnie: firma może widzieć oszczędność, pracownik zmianę swojej roli, a klient ryzyko błędnej odpowiedzi.

Czerwona flaga: co naprawdę mówiła ustawa?

Brytyjski Locomotives Act 1865, znany jako Red Flag Act, wymagał co najmniej trzech osób obsługi pojazdu. Jedna miała iść z czerwoną flagą minimum 60 jardów, czyli około 55 metrów, przed nim. Limit prędkości wynosił 4 mile na godzinę poza miastami i 2 w miastach oraz wsiach: około 6,4 i 3,2 km/h.

To rok 1865, nie początek XX wieku. Przepis dotyczył drogowych pojazdów napędzanych mechanicznie, w tym parowych. Benz zgłosił patent na swój samochód w 1886 roku, 21 lat później. Przepis nie wymagał, by flagę niosło dziecko.

Czy AI zabierze nam pracę?

Według raportu ILO i NASK z maja 2025 roku 25% światowego zatrudnienia przypada na zawody potencjalnie podatne na wpływ generatywnej AI. W krajach o wysokich dochodach to 34%.

Nie oznacza to likwidacji co czwartego etatu. Badacze oceniają możliwość zmiany zadań, a transformację pracy uznają za bardziej prawdopodobną niż pełne zastępowanie ludzi. To nie jest pomiar zwolnień ani gwarancja bezpieczeństwa.

Dlatego pytanie „czy AI zastąpi grafika?” rozbiłbym na etapy: brief, pomysł, warianty, ocena, wdrożenie. Automatyzacja jednego etapu nie oznacza przejęcia całej odpowiedzialności. Więcej piszę o AI i pracy grafików.

Ile miejsc pracy stworzyły samochody i internet?

Samochody: około 6,9 mln miejsc pracy netto w USA w latach 1910–1950. McKinsey szacuje 7,5 mln nowych miejsc i 623 tys. utraconych. Źródło: „Jobs lost, jobs gained” (2017), s. 43.

Jakie miejsca pracy może otworzyć AI?

World Economic Forum, „Future of Jobs Report 2025”, prognozuje do 2030 roku 11 mln nowych i 9 mln wypartych miejsc pracy wskutek rozwoju AI i technologii przetwarzania informacji. To oczekiwania pracodawców, nie osiągnięty wynik. WEF wymienia specjalistów AI i uczenia maszynowego wśród najszybciej rosnących zawodów.

Moim zdaniem pełną listę stanowisk, które AI umożliwi, dopiero poznamy. Łatwiej wskazać dzisiejsze zadania do automatyzacji niż przewidzieć usługi i zawody, które dopiero z niej wyrosną.

Czy AI zawsze przyspiesza pracę?

Badanie 5172 pracowników obsługi klienta (QJE, 2025) wykazało z AI średnio 15% więcej rozwiązanych spraw na godzinę. Z kolei METR (2025) odnotowało 19% dłuższy czas pracy u 16 programistów wykonujących 246 zadań w znanych projektach. To różne warunki, nie uniwersalne wyniki. Aktualizacja METR z lutego 2026 sugeruje większe korzyści z nowszych narzędzi, ale problemy z doborem uczestników i zadań uniemożliwiają wiarygodne oszacowanie efektu.

Od diabelskiego wozu do codziennego narzędzia

Ponad sto lat temu samochód straszył, płoszył konie i wywracał znany porządek. Dziś trudno wyobrazić sobie bez niego codzienność. Po drodze trzeba było nauczyć się jeździć, ustalić zasady i poradzić sobie z problemami. Technologia zaczęła służyć ludziom, choć jej oswajanie nie było ani łatwe, ani bezbolesne.

Dziś wokół AI też jest dużo krzyku i straszenia. Tymczasem już widzimy zastosowania, w których pomaga ludziom pracować. Początkowe trudności nie przekreślają tej wartości - pokazują, czego jeszcze musimy się nauczyć. Oswajając AI, uczymy się, gdzie pomaga, a gdzie potrzebuje kontroli.